Aktualności

Justyna Glinkowska - Ambasador nr 1!

- Kocham Teatr Nasz i chcę dzielić się nim z całym światem! - powiedziała Justyna Glinkowska po otrzymaniu w sobotę (2 grudnia 2017) przed "Pralnią" tytułu Ambasadora Teatru Naszego. Przyznany został po raz pierwszy!

Najlepszą reklamą Teatru Naszego są jego widzowie. Opowiadają o swoich wrażeniach znajomym, zachęcają ich do przyjazdu do Michałowic. Osobom, które pod tym względem się wyróżniają, przyznawany będzie tytuł Ambasadora Teatru Naszego.

Wybór Justyny Glinkowskiej jako pierwszego Ambasadora pozbawiony był dyskusji, jednomyślny i jednogłośny. Zachęciła do odwiedzin Teatru Naszego ponad sto osób! Warto podkreślić, że Pani Justyna mieszka pod Kaliszem, jej bliscy i znajomi, których do nas przekonała, także, więc wszyscy mają spory kawał drogi, by nas zobaczyć.

- Na pewno warto! - przekonuje Justyna Glinkowska. - I nie chodzi tylko o wspaniałe spektakle teatralne, ale także o świetne wieczory i rozmowy tuż po przedstawieniach w restauracji teatralnej, ze świetnym jedzeniem, jak również o wygodne noclegi w domkach, sprzyjających niezwykle integracji między ludźmi... To naprawdę wspaniałe miejsce, wypełnione duchem, który ładuje akumulatory na dalsze życie!

Justyna Glinkowska przyjechała po raz pierwszy do Teatru Naszego zachęcona przez koleżankę. Teatr Nasz grał akurat "Naszą klasę". Zachwyciła się i... Od tamtej pory wraca. Niektóre spektakle widziała kilka razy.

- Przyjeżdżam z rodziną, ale też ze znajomymi - mówi. - Uwielbiam robić prezenty w formie zaproszeń do Teatru Naszego, na przykład na czterdziestkę. Dwie koleżanki zabrałam do Michałowic w terminie pomiędzy ich pięćdziesiątymi urodzinami.

- Podziwiam i kocham pasję, którą widzę u Jadwigi i Tadeusza Kutów - opowiada. - Podziwiam, że stworzyli Teatr Nasz od zera zarówno pod względem materialnym, jak i duchowym. Dziękuję, że swoją pasją dzielą się z nami!

Jeśli chodzi o przekazywanie pasji, mistrzynią jest jednak Pani Justyna. Ostatni przyjazd - ten, podczas którego otrzymała tytuł Ambasadora Teatru Naszego, doszedł do skutku za sprawą jej córki - 11-letniej Ani. To Ania zapytała: "Mamo, kiedy pojedziemy do tych państwa z teatru za Jelenią Górą?".
W Teatrze Naszym Justyna Glinkowska kupuje regularnie kolejne egzemplarze książki „Nasza Ameryka” napisanej przez Tadeusza Kutę. - Te książki to ziarna, które muszę zasiać, a które później dojrzewają w moich znajomych i które z ogromną satysfakcją zbieram jako plony podczas naszych wspólnych wyjazdów do Teatru Naszego – dodaje Justyna Glinkowska.