IMG_6275ok

Jadwiga Kuta niczym Edith Piaf, Wiesław Prządka jak paryski gawrosz, Jacek Szreniawa w transie z gitarą, Tadeusz Kuta doprawiający całość szczyptą humoru. Zapowiadaliśmy, że podczas francuskiej nocy w Teatrze Naszym wiele może się wydarzyć i tak rzeczywiście było. Paryż zamienił się w Buenos Aires!

Wiesław Prządka kocha akordeon, a akordeon to uczucie odwzajemnia. Niedzielny koncert rozpoczął się od solówki Wiesława, która wprowadziła komplet widzów w zaułki Montmartre’u. Od śpiewu Jadwigi Kuty zaszumiało w głowie, jak od czerwonego wina. W połączeniu z namiętnością, z jaką Jacek Szreniawa grał na gitarze… Można było się zatracić.

IMG_6272ok
Nie chciało się, by ten koncert się skończył. Widzowie śpiewali razem z Jadwigą Kutą, a ci, którzy zostali w teatralnej restauracji na kolacji, doczekali się czegoś specjalnego. Piękna dama zaśpiewała a capella jakbyśmy byli w paryskiej operze Garnier, a potem… W głównej roli znowu wystąpił ten, który rozpoczął: Wiesław Prządka. Spontanicznie chwycił za bandoneon i zagrał tango tak, jakby chciał nas zabrać na resztę nocy na gorące uliczki Buenos Aires.

IMG_6283ok
Jak będzie dziś i jutro? Podczas „Ognia w nutach”, z plejadą świetnych muzyków w akcji? Nie możemy się doczekać wieczora!